Muzyka protestu
Listy z podpisami krążyły wczoraj pod halą przez kilka godzin. Kupujący i sprzedawcy podawali je sobie z ręki do ręki. Przedstawiciele spółki Unitarg tylko kręcili głowami - nie spodziewaliśmy się aż takiego odzewu. Jeszcze nigdy nie widziałem czegoś takiego - twierdzi Marek Zegadłowicz.