Nestor rodu
Mam sześcioro wnucząt, w tym aż pięć wnuczek. Na szczęście w tej grupie jest Piotruś. Dzięki niemu jestem prawdziwym, stuprocentowym dziadkiem. Z wnuczętami mam dobry kontakt. Córka, która ma troje dzieci, mieszka w Łaziskach Górnych, syn w Zabrzu. Kiedy tylko jest okazja, odwiedzamy się. Najbardziej z tego cieszą się ci najmłodsi, bo co prawda mają dwie babcie, ale tylko mnie - jednego dziadka. Moje wnuczęta są bardzo zdolne i utalentowane, potrafią robić wiele rzeczy. Niektóre chodzą na Oazę, są bardzo wierzący, to mi się bardzo podoba - powiedział nam Tadeusz Tota z Tychów.